Trek Powerfly. Wzmacniana zabawa

Nie opuszczając tematu e-rowerów, porzucamy tymczasowo Meridę i przenosimy się w skaliste góry, gdzie poprowadzi nas Trek Powerfly.

Wyobraź sobie, Czytelniku, rozległe, przepastne wąwozy, skaliste ścieżki poprzecinane połamanymi, spadłymi z góry gałęziami, śpiew ptaków i gwizdanie świstaków – a do tego promienie złota przyjemnie ocieplające ci twarz, gdy po całym dniu wrażeń wracasz do bazy. Bo z Trekiem Powerfly’em cały dzień w górach to nie problem. Najlepiej wyjechać, gdy słońce ledwo wstało – bo tylko wtedy doświadczymy wszystkich uroków jazdy po wysoko położonych szlakach.

Ale pamiętaj, że także u nas pogoda póki co dopisuje, więc jeśli nadal potrzeba motywacji, aby wsiąść na rower i zacząć pedałować… Cóż, zapraszamy do obejrzenia filmiku. Tylko potem ostrzeżcie najbliższych, że nie będzie was cały dzień. Bo przecież dobra zabawa może być i bez elektrycznego kopniaka.

E-rowery podbijają Internet i świat

Magazyn „E-MOUNTAINBIKE” miał ostatnio okazję wytestować nowego eOne-twenty, czyli e-fulla ze stajni Meridy. Jak przyznali: „Merida nadała taki design, jakby rower miał być swoim praprzodkiem, jakąś maszyną do rozdrabniania. Co najlepsze – to właśnie tak działa!”. Dalej piszą, że stary motor Bosch Performance CX zmienił nowy Shimano Steps E8000 z baterią 500 Wh. Całośc wybiega naprawdę daleko w przyszłość, bo oprócz silnika rower ma też zamonotwane na pokładzie Shimano XT Di2! – jedną z pierwszych elektrycznych przerzutek do MTB. Oprócz tego nowe Maxxis DHR II+ wyznaczają trend jazdy po terenie, którego dotychczas na standardowych oponach 27,5″ spenetrować się nie dało. A amortyzatory? RockShock z przodu i z tyłu! I najważniejsze, że dają z siebie tyle, ile fabryka tylko im dać mogła.

To pewnie teraz wszyscy są ciekawi, gdzie i kiedy będzie się można takim kolosem przejechać? Ano, cierpliwości drodzy czytelnicy i rowerowi pasjonaci – na pewno o was nie zapomnimy, gdy przyjdzie ta chwila.

atol-23-09

Robot-stróż czuwa!… ponad głową

Dziś mniej o rowerach, ale za to – jaka nowość! Szukasz maszyny, która zarejestruje twój trening z pierwszej ręki, bez trzęsienia i z nowej perspektywy? GoPro Karma dron właśnie dla ciebie wychodzi teraz na rynek…

Bez wbudowanej kamerki, ale za to ze świetnym mocowaniem pod urządzenie rejestrujące. Zalety, korzyści? Przede wszystkim kamerka jest połączona bezpośrednio z power-bankiem, a przy tym całość mieści się w specjalnej dziurce w dronie, dzięki czemu ani kamerka, ani bateria nie wypadną. Sam robocik wygląda sympatycznie, w kolorach bieli i czerni, z czterema śmigiełkami. Jest nieduży, części ma solidne, a co najważniejsze leci tam, gdzie chcesz.

No to teraz już tylko brakuje ci… roweru? Tak? To wpadnij do naszych sklepów, bierz drona i kręć film swojego życia!

screen-atol

Żródło screena: http://www.bikeradar.com/news/article/gopro-karma-drone-release-date-price-specs-and-features-48049/, [dostęp: 20.09.2016].

A pupilem roku 2017 zostaje… Anthem Gianta!

(wolne tłumaczenie artykułu ze strony Gianta)

„16.07.2016 Flow Mountain Bike opublikował dziś recenzję 2017 Anthem XC/trail bike, konstatując: to jest naprawdę wspaniały rower!.

Redaktorzy Flow szczegółowo opisali wszystkie udoskonalenia i nowe technologie użyte w Anthemie 2017, także zmiany w geometrii ramy […] oraz system tylnego zawieszenia Maestro.

[…] Udało się dzięki temu zwiększyć skok amortyzatorów z przodu i z tyłu (na 110mm z tyłu i 120mm z przodu) i złagodzić jazdę, jak napisał Flow: Zawieszenie zbalansowane i wydajne, geometria dająca spore pole do zabawy, co na wąskich szlakach i szybkich zjazdach po ściankach daje odczuć, że rower żyje! a przy okazji prowadzi się bardzo pewnie.”

anthem-giant

Oryginalny post dostępny pod linkiem: https://www.giant-bicycles.com/en-ca/news/article/flow.2017.anthem.is.a.seriously.great.bike/20517/. Źródło zdjęcia: ibidem.

Kultura Scultury

Z serii „Nowinki technologiczne”!

Portal internetowy Cycling weekly zamieścił ostatnio na swojej stronie krótkie podsumowanie najlepszych nowinek technologicznych na sezon 2016. Mowa była o superaerodynamicznych kaskach, o popmpkach, którymi można napchać tyle powietrza, ile się chce, w co się chce, ale i o Meridzie coś powiedzieli.

Tak tak, Scultura Disc to rower, o którym po prostu nie wypada nie powiedzieć. Jak przyznają dziennikarze z portalu, zastosowanie hamulców tarczowych w Sculturze podniosło poziom kontroli nad dwukołowcem na tyle, że dostrzec dało się światło nadziei (na przetrwanie) w czasie zjazdów po górskich, szosowych ścianach i wąwozach. W konsekwencji jazda się udała, a kolarze przekonali się, że koncerny wciąż mogą ich zaskakiwać.

Dla zaintrygowanych dajemy też link do filmiku, w którym wszystkie wymienione wyżej nowości są poddawane fachowej ocenie. Klikajcie w zdjęcie i – powodzenia!

screenshot-from-2016-09-14-12-18-25

Promocje zebrane. Tom I

Przypominamy o naszych przecenionych rowerach, które zaprezentowały się już na naszym profliu facebookowym. Pierwszy z nich, Trek Emonda S4, to biała szybkość z niebieskim akcentem w rozmiarze 56 cm. Drugi to Trek Boone 5 Disc, o którym już możecie przeczytać coś więcej w zakładce „Promocje”.

Trek Emonda S4 został przeceniony z 6 499 zł na 4 999 zł.

Trek Boone 5 Disc zamiast 14 499 zł, kosztuje teraz 9 999 zł.

Rowery czekają, ale pamiętajcie – z każdą chwilą mogą odjechać ze sklepu…

emonda-s4

Zapraszamy do sklepów po szczegóły i na jazdy próbne!

What the hell?! Reacto?!

Szukasz szybkiego roweru? Chcesz być mistrzem okolicy w jeździe po prostej? A może po prostu już wiesz, że chcez mieć Reacto, flagowy okręt Meridy?

Dobra wiadomość dla ciebie! Dwukołowy kompan jest teraz w promocji. Wraz z nim szybka i niezawodna zmiana biegów (dzięki Shimano Ultegra) oraz 22 płynnie dopasowujące się do jazdy przełożenia. Korby wraz z kierownicą mamy od FSA, ze sprawdzonej i zaczepnie brzmiącej serii Gossamer. Ze stopem też nie ma problemów, hamulce Merida Road Pro posłusznie zatrzymują rower tam, gdzie chcemy. A to zawsze się przyda.

Stara cena: 6 790 zł

Nowa cena: 5 400 zł

Uwaga. Tak szybki rower może opuścić sklep w każdej chwili.

Uwaga II. Przypominamy o fotoradarach.

reacto-500

Merida. Nowości 2017

Merida wypuściła niedawno informacje o prototypach na rok 2017. Ponieważ opis i zdjęcia są już w Internecie, podajemy tylko link do obejrzenia tych cudeniek.

Klikajcie w obrazek i jedziemy!

one sixty

Biało-niebieski wchodzi na szczyt!

Następna promocja! Tym razem na półce wyprzedażowej pojawia się Merida Big.Nine 20-MD w pięknym malowaniu koloru nieba. Jadąc tym rowerem zawsze pedałowanie jest przyjemne jak w pełnym słońcu i z dobrą ekipą.

Koła 29″ radzą sobie na kamienistych zjazdach, ale też ułatwiają pokonywanie kilometrów po płaskich terenach. Zamontowana z tyłu Shimano Acera-X (ośmiobiegowa) sprawdza się idealnie na przejażdżkach, rajdach, ale też przy mocniejszych treningach czy na niektórych wyścigach. Jej istota tkwi w trwałości, a rowerowy zapaleniec i tak wyciśnie z niej nie mniej, niż Fabian Cancellara wyciska ze swojego Treka Domane i jego Dura-Ace’a.

Jeśli potrzebujesz roweru na fajne wypady za miasto albo po prostu dobrej maszyny rekreacyjnej, to trudno będzie znaleźć coś bardziej odpowiedniego. Big.Nine 20-MD jest łatwy i prosty w konserwacji czy naprawie. A co w nim najlepsze? Cóż, siadasz i już wiesz, że to dobry rower. Owszem, nie najwyższy spośród wszystkich modeli na świecie, ale miłośnik analogowych dwóch kółek na pewno znajdzie to, czego oczekuje.

Zapraszamy do sklepów na przejażdżki!

meridabignine20MD2016

Superfly 9.6. Czarno-czerwona intryga

  1. Karbonowa rama z OCLV Mountain Carbon;
  2. geometria G2, która poprowadzi cię aż do zwycięstwa;
  3. taperowana główka steru i hamulce wewnątrz tylnego widelca ramy;
  4. przednia przerzutka Shimano Deore, tylna Shimano Deore XT;
  5. waży ok. 11,5 kg.

Bestia z dożywotnią gwarancją na ramę czeka. Koła 29″ i 100 mm skoku amortyzatora.

Teraz, specjalnie na lato, masz ją jeszcze bliżej siebie!

Stara cena: 9 499 zł

Nowa cena: 7 499 zł

Jeszcze się nie zdecydowałeś? Zapraszamy do sklepu na ogląd i przejażdżkę.

superfly 9.6