O Paris-Roubaix, Meridzie i… nas słów kilka

Już 12 kwietnia rozpocznie się jeden z najbardziej znanych wyścigów kolarskich, niszczący tak kolarzy jak i ich rowery — Paris-Roubaix!

 

W związku z tym możemy się pochwalić, iż w zeszłym roku koncern Merida zaprosił naszą ekipę na międzynarodowy zjazd wszystkich firm współpracujących właśnie z Meridą (z każdego kraju mogły wziąć w nim udział tylko 2 osoby, reprezentujące 2 różne firmy). Rozpoczął się on 2 dni przed startem najchętniej oglądanego klasyka na świecie, Paris-Roubaix. My bawiliśmy tam 4 dni. W tym czasie Merida zorganizowała całą plejadę atrakcji! Pierwszego wieczoru odbyła się uroczysta kolacja z przedstawicielami koncernu i współpracujących z nim firm. Po niej nadszedł czas na konferencję, w trakcie której można było porozmawiać z głównym projektantem Meridy, Jurgenem Falke. Tłumaczył on m.in. zastosowanie i sekrety działania wszystkich najnowszych technologii używanych przez firmę. Następnego dnia czekała nas przejażdżka z kolarzami grupy zawodowej Lampre-Merida. Jednak nie był to jakiś zwykły przejazd! Po pierwsze, mogliśmy pojeździć na rowerach serii Ride, przeznaczonych do jazdy po chodnikach i brukach. Po drugie, trasa wiodła przez 80% odcinków specjalnych wyścigu Paris-Roubaix! Serwisanci i mechanicy dzielnie walczyli z kolejnymi awariami, a ilość przekąsek i napojów rozmieszczonych w 3 bufetach robiła spore wrażenie.

 

Gdy rozpoczął się wyścig, wynajęty przez organizatora zjazdu autokar wiózł nas wzdłuż kolejnych odcinków specjalnych, tak że mieliśmy ogląd całej stawki.

 

To wyróżnienie nas przez Meridę odebraliśmy przede wszystkim jako zobowiązanie do dalszej pracy. Oni podzielili się z nami DOŚWIADCZENIEM, które teraz pragniemy przekazywać dalej, wciąż pozostając OTWARCI na wszystkich, których łączy z nami ta sama pasja — rowery.

20140411_120610

20140413_140745

20140411_103531

20140411_103900

(zdjęcia z pierwszej ręki)

Zmęczenie? Zużycie? Nie dla Road Race’a 880!

Akcja czyszczenia magazynów z rocznika 2014 wciąż trwa. Teraz na wyprzedaży ląduje Merida Road Race 880. Jest to model dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z kolarstwem szosowym lub poszukują taniego roweru do wykręcania długich dystansów. Osiągi tej maszyny nie należą do wybitnych – ale nie o to tutaj chodzi. Road Race 880 to wierny przyjaciel, który będzie ci służył latami. Nawet jeśli po jakimś czasie będzie wymagał serwisu, to nie zrujnuje to twojej kieszeni – osprzęt zamontowany w tym rowerze to Shimano Claris, niska grupa z nowoczesnymi rozwiązaniami i tanimi komponentami. Karbonowy widelec zapewnia wyjątkową sztywność i lepsze pochłanianie drgań, niż tradycyjny aluminiowy. Co ważne, całość jest spójnym technologicznie i przemyślanym projektem. Wszystkie komponenty zostały dobrane wg tego samego kryterium – pragmatyczności. Nie ma tu niepotrzebnych naddatków i udziwnień, Road Race 880 hołduje całkowitej prostocie. Minimalizacja problemów, maksymalizacja wrażeń – to dewiza tego modelu.

Merida Race 880

(zakładka „Promocje”)

Nasze Project One’y – Madone i Domane, Serii 4

Pisząc i namawiając do udziału w Project One nie mogliśmy sami z niego nie skorzystać – dlatego w naszych sklepach mamy dwa rowery, stylizowane właśnie w Project One’ie. Postawiliśmy na minimalizm i prostą elegancję, ale możliwości jest naprawdę wiele.

Pierwszy z nich to czarny, niezmordowany Domane Serii 4, pożądający pokonywania niezliczonych kilometrów. Karbonowa rama z dożywotnią gwarancją od TREK’a, przerzutki, hamulce i korby – Shimano 105, koła Bontrager’a RACE TLR – gotowe na montaż opon bezdętkowych.

Drugim rowerem jest Madone Serii 4, w pełni oparty na osprzęcie Shimano Ultegra, z karbonową ramą. Koła to również Bontrager RACE TLR. Przypomnijmy, że Madone to z założenia najszybsze maszyny szosowe świata, maksymalnie sztywne, dynamiczne, stworzone dla fanatyków wielkich prędkości.

Specjalnie na wiosnę cena czarnego Treka Domane 4 to 8 900zł, a białego Madone 4 – 9 500zł.

rower2

rower4

Promocji ciąg dalszy…

Na przecenę lecą aż cztery rowery! Matts 10 – klasyczny góral, bez zbędnych udziwnień; Crossway 5 Lady – damska wersja praktycznego, wygodnego roweru trekkingowego; Juliet 10 i Juliet 20 – rowery MTB, dedykowane kobietom. Zapraszamy do zakładki Promocje.

juliet 10

Wyprzedaż trekingówek

Ceny trekingówek w dół! Chcemy uroczyście pożegnać modele z 2014r. Ile mniej i co – szczegóły w sklepach.

pani na rowerze

Komu owijkę?

Jakiś czas temu pojawiły się w naszych sklepach owijki firmy Bontrager. Ich największą zaletą jest żelowa konstrukcja, zapewniająca maksymalny komfort w czasie jazdy, nawet kilkugodzinnej, a dostępność w różnorakich kolorach ułatwi odpowiednie dopasowanie do nas i roweru. Dodatkowo, faktura naturalnego korka ułatwia stabilne utrzymywanie rąk na kierownicy, zmniejszając ryzyko ześlizgnięcia się ich. Bontrager daje bezwarunkową gwarancję jakości swojego produktu. Żadna dłoń nie przetrze Gel Cork Handlebar Tape.

bonti bonti

Uwaga! Zmiana cen Treka

Informujemy, że tylko do 14 lutego rowery Trek są dostępne w dotychczasowych cenach. Po tym terminie pójdą w górę.
dualsportTrek Dualsport    – rower poszukiwaczy przygód. Stworzony z myślą o szosie, doskonale radzi sobie też w terenie. Niestraszne mu błota i szutry.

trek madoneTrek Madone – jeden z najpewniejszych i najszybszych rowerów szosowych na rynku. Lekki, sztywny i szybki, potrzeba dużej wprawy by za nim nadążyć.

superflyTrek Superfly – stworzony z myślą o walce i zwycięstwach. Tworzący go technolodzy postawili sobie za cel stworzenie roweru górskiego, który będzie najszybszy ze wszystkich dotychczas skonstruowanych. To zdecydowany lider wśród 29erów, wieńczący sobą ich wszystkie zalety.

Merida, Trek… GIANT??

W 2015 roku do naszych sklepów zawitał Giant.
logo rower

Ta uznana na całym świecie tajwańska marka powstała w 1972 roku, jako producent rowerów OEM. Jako samodzielna całość funkcjonuje od roku 1980, utrzymując wysoki poziom produktów i ciesząc się wyjątkowym prestiżem wśród wszystkich kolarzy. Część modeli produkowana jest w Chinach, ale GIANT posiada fabryki również w Holandii oraz na Tajwanie. W 2005 roku na takim rowerze Alexander Vinokuorov walczył w Tour de France. Jeździła też na GIANT’ie Maja Włoszczowska.

 

Zapraszamy do obejrzenia i wypróbowania.